Zamek Bolczów - zamek wrośnięty w skały

Fot. 1 Grafika z 1640 tak prawdopodobnie wyglądał pierwotnie wyglądał zamek BolczówFot. 1 Grafika z 1640 tak prawdopodobnie wyglądał pierwotnie wyglądał zamek Bolczów
Zamek Bolczów został wzniesiony na granitowych skałach w okolicach Janowic. Najstarsze dokumenty podają nazwę zamku jako Baulzen lub Boulczestein. Warownia jest doskonałym przykładem wykorzystania naturalnego ukształtowania terenu, skały połączone kamiennymi murami stały się podstawą obwarowań. Zamek był przez pewien czas zamieszkiwany przez oddziały husyckie. Prawdą jest, że husyci zgromadzili na Śląsku liczne bogactwa. Według opowieści ukryli je w niedostępnych lochach, studniach, między skałami i drzewami; być może również na terenie Bolczowa.

Kto wybudował zamek Bolczów?

 

Według niektórych źródeł, zamek wybudowano na polecenie księcia Bolesława I Wysokiego w latach 1163-1201, by chronić pobliską kopalnię. Jednak pierwsze udokumentowane wzmianki o warowni pochodzą z XIV w., miał ją postawić rycerz Bolicz z dworu książąt świdnicko-jaworskich. Mógł być to Mikołaj Bolicz (burgrabia zamku Rogowiec) lub, co jest bardziej prawdopodobne, Clericus Bolcze (burgrabia zamku Sokolec i właściciel kopalni miedzi). Z powstaniem zamku i założeniem leżących niżej Janowic wiąże się legenda. W XIV w. w okolicach Miedzianej Góry zaczęto znajdować ciała niemieckich, wydobywających miedź gwarków. Ginęli tylko ci, którzy gardzili lub szkodzili Polakom. Gdy wysłani na poszukiwania zbrojni zginęli od strzał ze srebrnym grotem,

Fot. 2 Wewnętrzny dziedziniec na pocztówce z początku XX wiekuFot. 2 Wewnętrzny dziedziniec na pocztówce z początku XX wieku
tajemniczy zabójca nazwany został przez Polaków Srebrnym Kusznikiem (Niemcy nazywali go Krwawym). W roku 1375 na turnieju, książę Bolko ze Świdnicy rozpoznał kusznika w jednym z uczestników. Był nim obdarzony nadludzką siłą brodacz, któremu znakomite umiejętności kusznicze pozwalały trafić wróbla lub jaskółkę w locie. Mężczyzna przedstawiający się jako Jano, został pasowany na rycerza, a w jego herbie znalazły się trzy groty. Wedle polecenia księcia zbudował zamek koło Miedzianej Góry by chronić polskich gwarków. Miejscowość poniżej nazwano Janowicami. Duch dzierżący kuszę i strzelający magicznymi strzałami do wróbli ma być wciąż widywany na zamkowych ruinach.

Budowa zamku została ściśle podporządkowana przyrodzie

 

Na początku XIV w. połączono murami dwie skały, tak powstał niewielki dziedziniec.

Fot. 3 Brama wjazdowa i bastejaFot. 3 Brama wjazdowa i basteja
Wybudowano również wieżę na planie kwadratu, dom kobiet i budynek mieszkalny. Oprócz tego powstały kuchnia, piekarnia i okrągła kaplica a w skale na dziedzińcu wykuto cysternę na deszczówkę. W czasie wojen husyckich, Bolczów zasiedlali husyci, którym to sprzyjali właściciele zamku. W roku 1433 mieszczanie świdniccy zdobyli i zniszczyli zamek. W wieku XV założenie zostało rozbudowane, powstał wtedy duży dziedziniec, ograniczony nieregularnymi murami ze strzelnicami oraz stajnie. W latach 1520-1550 dobudowano półcylindryczną basteję, barbakan na planie podkowy z bramą oraz wykuto suchą fosę. Strzelnice w murach barbakanu i bastei dostosowane były do walki bronią palną. Dojście do barbakanu prowadziło przez most, najprawdopodobniej zwodzony. Właścicielem zamku był wtedy Justus Decjusz dworzanin i sekretarz króla Zygmunta Starego. Następnie zamkiem zarządzała rodzina von Schaffgotsch.

W czasie wojny trzydziestoletniej Bolczów był zarówno schronieniem dla miejscowej ludności, jak i bazą dla wojsk cesarskich

 

Został dwukrotnie zdobyty przez Szwedów (w 1641 r. i 1645 r.). Splądrowany zamek spłonął, według niektórych podpalili go Szwedzi przypadkiem (szukając skarbów) lub (co jest bardziej prawdopodobne) celowo. 

Fot. 4 Widok na bramę główną od strony dolnego dziedzińcaFot. 4 Widok na bramę główną od strony dolnego dziedzińca
Takie działanie zgadzałoby się z taktyką niszczenia urządzeń obronnych Śląska. Zniszczono wtedy wiele zamków, by uniemożliwić ich wykorzystanie przez wojska cesarskie lub by utrudnić organizację. W 1824 r. ruiny zwiedzili m.in. król pruski Fryderyk Wilhelm III, cesarzowa rosyjska Aleksandra i przyszły cesarz niemiecki Wilhelm I. W 1848 r. właścicielem zostaje hrabia Wilhelm Stolberg-Wernigerode, z jego polecenia dokonano naprawy murów, odgruzowania części terenu i udrożnienia studni.
Wybudowano również gospodę w modnym szwajcarskim stylu i mieszkanie kasztelana. Jeszcze w 1945 r. działało na zamku schronisko turystyczne. W 1965 r. wycięto zarastającą teren zamkowy roślinność, dokonano niewielkich napraw i rozbiórki zniszczonej części schroniska. Wzmocniono brzegi fosy i przemurowano koronę murów oraz ustabilizowano schody i przejścia. Opiekę nad warownią przekazano jeleniogórskiej komisji opieki nad zabytkami.

Fot. 5 Przykładowe miejsce połączenia murów z granitowymi skałamiFot. 5 Przykładowe miejsce połączenia murów z granitowymi skałami
Z zamkiem związana jest legenda o księdzu

 

Z zamkiem związana jest legenda o księdzu, który po zajęciu Bolczowa przez oddziały szwedzkie rzucił się z okna, by nie dostać się w niewolę. Miejsce, z którego skoczył samobójca nazwano kasztelanią, a kopiec u stóp zamku grobem kapelana. W rzeczywistości został tam pochowany ewangelicki duchowny, zmarły w trakcie epidemii (miało to miejsce 11 lat przed najazdem szwedzkim). Według innej wersji kapelan miał spiskować przeciw Szwedom, gdy spisek się wydał, rzucił się w przepaść. Spiskując mógł też ukryć skarb, a z okna skoczyć po oskarżeniu o kradzież. Duch kapelana błąka się podobno wśród murów, strzegąc skarbu. Według legendy skarb może odzyskać o północy tylko dziewica, która nigdy nie skłamała.

Obecnie zamek jest ruiną. Z najwyższego punktu można podziwiać Kotlinę Jeleniogórską, Karkonosze i Góry Kaczawskie. Budowla ta jest świetnym przykładem wykorzystania naturalnych walorów obronnych terenu, w której mury wznoszą się prosto ze skał, a granitowe bloki są częścią ścian. Warto zwrócić uwagę na miejsce, z którego podobno wyskoczył ksiądz, a które było sporą atrakcją turystyczną w XIX w. Być może zwiedzając ruiny uda się komuś odnaleźć część husyckich skarbów, albo wypatrzyć, celującego z kuszy do ptactwa, legendarnego Srebrnego Kusznika.

Kamila Gronska

 

Źródła:
Lamparska Joanna, Tajemnice zamki podziemia, Wrocław 1998;
Lamparska Joanna, Magia dolnośląskich zamków, Wrocław 2005;
Łuczyński Romuald M., Zamki sudeckie, Jelenia Góra 1993;
Łuczyński Romuald M, Zamki i pałace Dolnego Śląska, Wrocław 1997;
Perzyński Marek, Arystokraci i ich niezwykłe zamki, dwory i pałace na Dolnym Śląsku, Wrocław 2008;
Przyłęcki Mirosław, Zamek Bolczów, Wrocław.