Dawny klasztor na Ołbinie i kościół Marii Magdaleny cz.II

Jeszcze w XII w. Ołbin był największą i najludniejszą dzielnicą Wrocławia. Najbardziej znanym oraz kojarzonym zabytkiem związanym ze średniowiecznym Ołbinem jest bazylika pw. św. Wincentego, na temat której zachowało się niewiele dokumentów. Jak wyglądała? Jaka wiąże się z nią historia?

Il. 1 Kościół Marii Magdaleny, rycina z 1850 rokuIl. 1 Kościół Marii Magdaleny, rycina z 1850 roku
Kościół św. Marii Magdaleny, o którym była wzmianka w pierwszej części artykułu, jest nierozerwalnie związany z ołbińskim klasztorem poprzez wmurowany portal. Pierwsza świątynia w Ołbinie powstała już pod koniec XI wieku. Z czasem kościół został kilka razy przebudowywany z powodu m.in. najazdu mongolskiego oraz pożaru w 1342. W trakcie prac w latach 1342-1362 budynek uzyskał współczesny kształt (poza górnymi kondygnacjami wież). Kościół św. Marii Magdaleny jest trójnawowy, z prosto zamkniętym prezbiterium. Ma charakterystyczny dla kościoła gotyckiego system przypór. Posiada dwie wieże, które w 1481 r. otrzymały swoje pierwsze hełmy, a 100 lat później zmieniono je na nowsze, o renesansowych kształtach. Przy okazji w północnej wieży zawieszono dwa nowe dzwony, tzw. tureckie.

W 1887 r. podczas obchodów 90. urodzin cesarza Wilhelma I pożar wywołany fajerwerkami strawił część północnej wieży

Straciła ona wtedy hełm i dzwony, które po kilku latach zostały odtworzone. Jednym z ważniejszych wydarzeń, jakie zaważyły na wyglądzie kościoła, było wmontowanie ołbińskiego portalu. Okazał się on jednak zbyt wielki dla bocznego wejścia, więc musiano zmienić układ schodów, zlikwidować cokoły pod bazami kolumn, skrócić węgary i wykonać ich nowe zwieńczenia. Zmieniono także głowice zewnętrznych kolumn. Wszystkie te zabiegi wpłynęły na ostateczny wygląd całej kompozycji portalu. Pierwotnie zawierał on najprawdopodobniej (analogicznie do innych romańskich portali) rzeźby lwów przy bazach kolumn zewnętrznych, a same kolumny przypuszczalnie dźwigały

Fot. 2 Fragment portalu z dawnego klasztoru na OłbinieFot. 2 Fragment portalu z dawnego klasztoru na Ołbinie
dekoracyjny baldachim osłaniający cały portal. Sam portal jest pokryty płaskorzeźbami roślinnymi (winorośl, rozety, palmety), geometrycznymi (zygzaki, guzy) i figuralnymi. Na archiwolcie są to m. in. zwiastowanie, chrzest w Jordanie, pokłon Trzech Króli. Głowice kolumn pokryto również płaskorzeźbami, których tematem jest grzech pierworodny. Inne przedstawienia ukazują np. wizerunek gryfa oraz fantastycznego stwora z liściem wyrastającym mu z ogona, popiersia pierwszych rodziców, brodata głowa ludzka nakryta biskupią infułą, zwierzęce maski, którym z pysków rośnie winorośl oraz szatańskie paszcze trzymające wstęgowo-roślinne pierścienie.

Kościół św. Marii Magdaleny jest jedną z najbardziej rozpoznawanych świątyń wrocławskich

Doczekał się nawet swojego profilu na Facebooku, gdzie sympatycy domagają się powrotu hełmów na jego wieże, po tym jak w ostatnich dniach II wojny światowej wybuchł pożar, który nie tylko je strawił, ale i dach nawy (http://www.facebook.com/remontMM).

Fot. 3 Mostek CzarownicFot. 3 Mostek Czarownic
Z kościołem św. Marii Magdaleny są związane dwie legendy. Pierwsza z nich dotyczy mostku łączącego obie wieże – wzmiankowanego po raz pierwszy w 1459 r. Most ten jest przypisywany Czarownicom lub inaczej mówiąc: Pokutnicom. Historia głosi, że mają go sprzątać dziewczęta, które za młodu nie chciały pracować. Sprzeciwiały się też małżeństwu, żeby nie brudzić sobie rąk pracami domowymi i wolały spędzać życie na zabawach. Teraz muszą dbać o mostek dopóty, dopóki ze świata nie zniknie całe lenistwo i zło.

Druga legenda odnosi się do dzwonu – jest to tak zwany Dzwon Grzesznika, największy dzwon Dolnego Śląska (6,30 m x 1,80 m), a zawieszony w 1386 r. w wieży południowej. Według tej opowieści dzwon odlany dla kościoła św. Marii Magdaleny był opus magnum mistrza ludwisarskiego, Michała Wildego. Cały Wrocław zaangażował się w dostarczenie mu odpowiednich materiałów dla wytopienia spiżu – mieszkańcy przynosili cynowe garnki i miedziane ozdoby. Kiedy praca była już na finiszu – zakopana w ziemi gliniana forma czekała na spiż, który wrzał w tyglu – Michał Wilde postanowił opuścić na chwilę warsztat i zajrzeć do gospody. W pracowni został jego czeladnik, który miał pilnować tygla, jednak nie mogąc się doczekać efektu, wylał spiż prosto do formy. Przerażony swoją zuchwałością odnalazł mistrza i opowiedział mu o wszystkim. Ten otumaniony na samą myśl, że długie miesiące żmudnej pracy pójdą na marne, chwycił nóż i zabił czeladnika. Pobiegł do warsztatu, a tam okazało się, że wszystko jest w najlepszym porządku – spiż wypełnił całą formę, nic nie zostało uronione ani zniszczone. Michał Wilde nie zaprzeczył przed sądem swojej zbrodni, uprosił jedynie urzędników, by pozwolili mu dokończyć pracy przy dzwonie. Dzień wciągnięcia dzwonu na wieżę kościoła św. Marii Magdaleny był również dniem sądu nad jego twórcą. Michał Wilde został skazany na ścięcie – nie buntował się, miał tylko jedną prośbę – chciał pierwszy i ostatni raz usłyszeć dźwięk dzwonu, przez który odebrał życie niewinnemu człowiekowi.

Rajcy wrocławscy postanowili, że od tej pory bicie Dzwonu Grzesznika będzie zawsze towarzyszyło skazańcom idącym na stracenie. Dzisiaj już nie można go podziwiać, został bowiem zniszczony w 1945 r., kiedy wybuch miny rozerwał wieżę południową, która runęła, niszcząc po drodze również Most Czarownic, ścianę szczytową oraz portal główny.

Koniec cz. II

Aleksandra Zołotajkin

 

Źródła:

Arcydzieła w Architekturze, red. Krzysztof Nowiński, Warszawa 2009.

Młynarska-Kaletynowa Marta Najdawniejszy Wrocław, Wrocław 1992.

Urbanek Mariusz Mostek Czarownic: Baśnie wrocławskie, Wrocław 1996.

Źródła zdjęć:

Il. 1 Kościół Marii Magdaleny, rycina z 1850 roku: http://fotopolska.eu/235172,foto.html

Fot. 2 Fragment portalu z dawnego klasztoru na Ołbinie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Katedra_%C5%9Bw._Marii_Magdaleny_we_Wroc%C5%82awiu

Fot. 3 Mostek Czarownic: http://fotopolska.eu/85818,foto.html

 

Powiązane artykuły:

Dawny klasztor na Ołbinie i kościół Marii Magdaleny cz.I