„Ni pies ni wydra”, czyli o fryzjerce, która zapragnęła wiedzieć wszystko – „Edukacja Rity”

Miła, przyjemna, na pierwszy rzut oka lekka sztuka teatralna „Edukacja Rity” w reż. Wojciecha Dąbrowskiego, już od 2012 roku wystawiana z sukcesem na deskach Wrocławskiego Teatru Komedia, będzie zapewne jeszcze długo gościć w repertuarze teatru, a to dlatego, że porusza temat wciąż aktualny, temat bliski każdemu niezależnie od wieku, doświadczenia i dorobku życiowego.

Spektakl zdaje się być próbą udzielenia odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne: czy człowiek może w pełni samodzielnie o sobie decydować, niezależnie od środowiska, z jakiego pochodzi i niezależnie od dotychczasowych podjętych decyzji? Czy można przez całe życia wciąż zaczynać od nowa, czy jest pewna granica wieku, po której przekroczeniu, już nic nie wolno zmieniać, bo i tak jest za późno?

Fryzjerka na uniwersytecie

Rita (w tej roli świetna Magdalena Margulewicz) to 26-letnia fryzjerka, pochodząca z nizin społecznych. Ledwo skończyła szkołę podstawową, ponieważ w kręgach, w jakich dorastała, regułą była pogarda do edukacji. Mieszka z prymitywnym mężem, którego główne cele życiowe skupiają się wokół posiadania jak największej ilości pieniędzy, kanałów telewizyjnych i dziecka. Rita ma dość, nie czuje się gotowa na bycie matką i dopuszcza do głosu tłumione przez wiele lat pragnienie wyrwania się ze świata „bez kultury”. Zamiast uciszyć swe wnętrze na chwilę kolejną nową sukienką, decyduje się pójść na uniwersytet otwarty i studiować literaturę. Nie pasuje już do świata, w jakim dorastała, ale nie potrafi też odnaleźć się w kręgach ludzi wykształconych.

Fot. 1 Edukacja Rity (zdj. materiał prasowy Wrocławskiego Teatru Komedia)Fot. 1 Edukacja Rity (zdj. materiał prasowy Wrocławskiego Teatru Komedia)
Profesor alkoholik

Na uniwersytecie otwartym Rita spotyka wykładowcę Franka Bryanta (znakomita kreacja aktorska Wojciecha Dąbrowskiego), który kocha literaturę piękną równie mocno co whisky i wieczory w pubach. On, człowiek „z kulturą”, poeta po przejściach, szanowany i ceniony pracownik naukowy, staje twarzą w twarz z innym światem, odległym, znanym co najwyżej z literatury, a reprezentowanym przez żądną wiedzy fryzjerkę. Starszy od Rity o ponad 20 lat, wychowany w zupełnie odmiennych realiach, ma za zadanie uczynić z niej prawdziwą studentkę, kobietę wykształconą i obytą w świecie artystycznym.

Praca u podstaw?

Czy takie spotkanie może zakończyć się sukcesem? Zderzenie dwóch światów to akt kreacji czy destrukcji? Czy dialog Rity i Franka jest możliwy? Czy dla Rity nie jest już za późno na poprawę jakości swego życia? Czy Frank jest w stanie wyciągnąć coś wartościowego ze znajomości z Ritą? Spotkanie dwojga ludzi staje się pretekstem do refleksji nad własnymi wyborami, ich sensem i celowością. Sztuka bawi, a jednocześnie zmusza do chwili wytchnienia i zadumy nad własnym życiem. Brak jednoznacznych odpowiedzi i prostych rozwiązań sprawia, że widz nie czuje się znużony i przyparty do muru jak na poważnym wykładzie, choć temat sam w sobie jest jak najbardziej pełen powagi.

Aneta Zychma

Fot. 2 Edukacja Rity (zdj. materiał prasowy Wrocławskiego Teatru Komedia)Fot. 2 Edukacja Rity (zdj. materiał prasowy Wrocławskiego Teatru Komedia)