Wykład z domieszką teatru: profesor Mirosław Kocur i IMPROKRACJA edukują

Nauczanie akademickie może być sztuką samą w sobie, daleką od sztywnych, nużących form. Może być aktem artystycznym, specyficznym połączeniem faktów z estetyką. Przykładem tak twórczego podejścia do edukacji było wydarzenie (para)teatralne „Ekspert” przygotowane przez wrocławską IMPROKRACJĘ z udziałem prof. dr hab. Mirosława Kocura, jakie miało miejsce 23 czerwca 2015 roku w Sanatorium Kultury.

„ImprovOlympic”

Pomysł na połączenie wykładu z improwizacją aktorzy zaczerpnęli z chicagowskiego teatru iO („ImprovOlympic”). Jest to eksperymentalna forma sceniczna: zaproszony specjalista w danej dziedzinie nauki wygłasza wykład na temat, który zdradza grającym jak i samej publiczności dopiero przed występem, następnie zainspirowani tymże wykładem aktorzy tworzą krótkie formy improwizacyjne. Spontaniczne scenki rodzajowe odgrywane są również w odniesieniu do pytań zadawanych ekspertowi przez publiczność.

Fot. Rafa Ogrodowczyk ChaosRecFot. Rafa Ogrodowczyk ChaosRec
Ewolucja człowieka w pigułce

Profesor Mirosław Kocur w trakcie niespełna 20-tu minut wygłosił interesującą prelekcję na temat obecnych badań archeologicznych w dziedzinie ewolucji człowieka. Nawiązywał do odkrycia, którego wyniki opublikowano niedawno w jednym z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych „NATURE”: w okolicach Jeziora Turkana, w Kenii, w punkcie badawczym zwanym Lomekwi 3, znaleziono kamienie wykonane techniką łupania, których wiek oszacowano na 3,3 mln lat. Jest to odkrycie rewolucyjne, gdyż do tej pory za najstarsze kamienne narzędzia (powstałe, jak się okazuje 700 lat później niż te obecnie odkryte) uznawano znalezisko z Kada Gona w dorzeczu Auaszu. Wykład był więc potężną dawką najnowszej wiedzy archeologicznej.

Homo sapiens aktorem

IMPROKRACI, zainspirowani nowo zdobytą wiedzą na temat narzędzi z kamienia, zaprezentowali swoje niebywałe umiejętności aktorskie, tworząc pełne inteligentnego humoru, ironii i zaskakujących interakcji scenicznych krótkie formy improwizowane. Anka Wojtkowiak-Williams i Mateusz Płocha rewelacyjnie odegrali scenę godów ludzi pierwotnych, skupiając się na odpowiednich ruchach ciała i wydawaniu nieartykułowanych dźwięków. Artur Jóskowiak wykazał się jak zawsze ponadprzeciętną kreatywnością, zwłaszcza wcielając się w rolę dziennikarza magazynu „Nature” czy młodego, bogatego naukowca, próbującego uwieść swoją koleżankę z pracy. Za najlepszy występ tego dnia należy jednak uznać stworzoną przez Tomasza Marcinko postać robota najnowszej generacji, który potrafi „opowiadać wiersze” i rymować na żądanie właściciela.

„Dyktaturka”

Na koniec tego wyjątkowego wydarzenia widzowie mogli przyjrzeć się pracy profesora Kocura z IMPROKRACJĄ w trakcie której ekspert kierował aktorami w ich spontanicznych występach, modyfikując je, oceniając, a także reżyserując. Była to swego rodzaju dyktatura eksperta. Kolejny raz teatr improwizowany nie zawiódł oczekiwań widzów i był artystyczną przygodą na wysokim poziomie. 

Aneta Zychma