Szczęścia bez miary dla Młodej Pary

Zdjęcie ślubne Państwa KaczmarkówZdjęcie ślubne Państwa Kaczmarków
Ach, co to był za ślub… chciałoby się powtórzyć za słynnym utworem zespołu Quorum. Tradycja ślubna na przestrzeni wieków stale ewoluuje; jednak zdecydowanie najwięcej zmian przyniosła teraz, w ostatnich dziesięcioleciach, pod wpływem dynamicznych przemian na całym świecie. Szkoda tylko, że w tym wypadku są to przemiany ku ujednoliceniu. Dlatego warto przypomnieć sobie chociaż namiastkę polskiej tradycji wybierając się na nową wystawę w Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu. Wystawa została zorganizowana wspólnie z Wrocławskim Centrum Seniora i można ją oglądać od 20 stycznia do 13 lutego. Prezentowanych jest dokładnie 48 zdjęć przedstawiających świeżo poślubione pary. Najstarsze zdjęcie zostało zrobione w 1885 roku, najnowsze pochodzi z lat 60. Na tych kilkudziesięciu fotografiach można między innymi zaobserwować jak zmieniała się moda na przełomie wieków. Oprócz tego, w kilku gablotach znajdują się telegramy ślubne z lat 1921-1936. Co ciekawe, na każdym telegramie widnieje symbol państwa polskiego. Pojawiły się również monidła. Są to portrety ślubne, popularne szczególnie w latach 40. XX wieku, które z czasem stały się synonimem kiczu. Teraz jednak zachwycają, a na pierwszy rzut oka trudno jest je odróżnić od fotografii, na podstawie której były malowane. Patrząc na ludzi pozujących na tych fotografiach, można mieć wrażenie, że są nam znajomi. Być może przypominamy ich sobie ze zdjęć pozostawionych przez naszych bliskich. Świeżo po ślubie, dopiero co zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie, a przed nimi wspólne życie. Większość z tych ludzi jednak prawdopodobnie odeszła, ale patrząc na nich teraz, uświadamiamy sobie, że istnieli naprawdę, mieli swoją jedyną, wyjątkową historię, którą teraz odkrywamy na nowo, i której jesteśmy świadkami. Muzeum Poczty zachęcając do obejrzenia wystawy, podkreśla przede wszystkim zestawienie tych zdjęć w konwencji zmieniającej się mody ślubnej pod koniec XIX wieku aż do lat powojennych XX wieku. Jednak chyba to nie ubiór ani wygląd odgrywają najważniejszą rolę. Ilość koronek na sukience panny młodej czy to, że w 1907 roku mężczyźni pozowali w wąsach a’la Piłsudski jest kwestią drugorzędną. Chodzi raczej o ukazanie zdjęć przypadkowo wybranych ludzi, za którymi kryje się konkretna historia miłosna. Każde zdjęcie opowiada inną, niepowtarzalną. Najważniejsze jest zatrzymanie tej jednej krótkiej chwili, którą będą pamiętać do końca życia, dzięki tej właśnie fotografii. Będzie ona również rozpalać w potomnych pamięć o ludziach, którzy odeszli i o tradycji, którą przekazali. Ślub z przełomu XIX i XX wieku zdecydowanie różni się od dzisiejszego, który coraz bardziej skłania się ku wzorcom zachodnim. Mało kto pamięta jak bogata jest polska tradycja ślubna; coraz częściej odchodzi się od niej na rzecz nowoczesności i modnych trendów. Mimo wszystko czerpiemy pewne wzorce, ale rzadko kiedy zastanawiamy się skąd one pochodzą. A pochodzą przecież od naszych przodków: od bliższych i dalszych krewnych, być może starych znajomych. Dlatego ta wystawa powinna o nich przypominać, ażeby świadomie kultywować tradycje, które nam przekazali. W ciągu podążania za nowoczesnością i trendami zatracamy tradycję, która przecież jest częścią naszej kultury. Ta tradycja czyni ją jedyną w swoim rodzaju. Dlatego tak ważna jest pamięć o niej. Wystawa pt.  Szczęścia bez miary dla Młodej Paryprezentowana w Muzeum Poczty i Telekomunikacji jest jedynie kroplą w morzu, ale właśnie z takich kropel tworzy się nasza historii.

Magdalena Gibiec

Źródło zdjęcia: http://www.muzeum.wroclaw.pl/CMS/wystawy/wystawy_czasowe.html