Jadwiga Grabowska-Hawrylak niezwykła wrocławska architektka, cz. I

Mezonetowiec przy ul. Kołłątaja, Dom naukowca u zbiegu pl. Grunwaldzkiego i Curii Skłodowskiej, zespół szkół przy ul. Grochowej i oczywiście wszystkim znany wrocławski Manhattan. Wszystkie te projekty są autorstwa jednej osoby, niezwykle pomysłowej, często wyprzedzającej swe czasy architektki wrocławskiej Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak, która swą działalnością odcisnęła trwałe piętno na wrocławskim krajobrazie.

Podczas działań wojennych Festung Breslau uległo zniszczeniu niemal 70% tkanki miejskiej. By móc tu na nowo żyć potrzebna była gruntowna odbudowa. Ocalałe poniemieckie obiekty reprezentacyjne, zostały dostosowane na obiekty urzędów Państwowych. Największym problem stanowił brak mieszkań, potrzebne były również, szkoły, hotele, obiekty handlowo-usługowe.
Architekcie mieli pełne ręce roboty, niestety nie mieli zbyt szerokiego pola popisania się umiejętnościami. Opracowywane projekty musiały być dostosowane do panujących warunków, znacznego braku wszystkiego, w tym środków finansowych oraz odgórnych wytycznych socrealizmu.

Fot. 1 Jadwiga Grabowska-HawrylakFot. 1 Jadwiga Grabowska-Hawrylak
Początki na ziemiach zachodnich

Jadwiga Grabowska-Hawrylak urodziła się w Tarnawcach pod Przemyślem w 1920 roku. Zaraz po wojnie, w 1945 roku, zdała egzaminy na Krakowską architekturę, jednak pogłoski, że wydział ten nie powstanie stały się impulsem do podróży na Ziemie Zachodnie.

Początkowo Jadwiga Grabowska trafiła do Jeleniej Góry, która była znacznie mniej zniszczona podczas działań wojennych. Tu również otrzymała pierwszą propozycję pracy w Jeleniogórskich Zakładach Przemysłu Artystycznego. Nie została jednak w tym mieście na długo. Jesienią przyjeżdża do Wrocławia na studia architektoniczne na Politechnice. Rozpoczęła jednocześnie dodatkowe studia na Wydziale Malarstwa Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Pięknych, z których jednak szybko zrezygnowała z powodu nadmiaru obowiązków.
Warto pamiętać, że większość studentów brała aktywny udział w porządkowaniu i oczyszczaniu miasta z powojennych zniszczeń.

Studia na Politechnice

Wrocławskie uczelnie w pierwszych latach po wojnie stanowiły miejsce niezwykłych mieszanek osobowościowych. Wykładowcy pochodzili z różnych części kraju, nie tylko ze Lwowa, lecz także Krakowa, Łodzi czy Katowic. Byli wśród nich profesorowie z wieloletnim stażem i dorobkiem oraz młodzi absolwencie, którzy zaraz przed wojną rozpoczynali swe kariery zawodowe.
Grono studenckie, też było mocno urozmaicone. Przyjeżdżali do Wrocławia z różnych zakątków kraju w poszukiwaniu nowego, lepszego życia. Część należała zaś do grup przesiedleńców ze wschodu. Byli tam ludzie młodzi, zaraz po maturze oraz ci, którym wojna przerwała już rozpoczęte studia. Każdy z bagażem ciężkich, wojennych doświadczeń.

W zrujnowanym mieście...

Powojenny Wrocław nie był łatwym miejscem do życia. Nieprzejezdne ulice, pokryte gruzami i resztkami barykad budowanych ze wszystkiego. Zniszczone domy, grożące zawaleniem, nie nadawały się do zamieszkania. Był poważny problem z dostawami żywności, studenci otrzymywali ciepłe posiłki na stołówce. W jednym zniszczonym mieście, czasem pod jednym dachem żyli Niemcy, którzy jeszcze nie wyjechali i Polacy, którzy już tu dotarli. Stacjonowały tu także, wojska radzieckie, które pierwsze weszły do oblężonego miasta. Grupy szabrowników plądrowały mieszkania i wynosiły co cenniejsze zdobycze, zaś po ulicach biegały stada wypasionych szczurów.
Taki był powojenny krajobraz miasta. Nie było w nim łatwo ani żyć ani pracować, ani studiować. Jednak znajdowały się grupy szalonych zapaleńców, które chciały przywrócić miasto do normalnego życia. Byli to również młodzi architekci.

Fot. 2 Rynek zaraz po wojnie, widok na zrujnowane kamienice bloku śródrynkowego i zachodnią pierzeję.Fot. 2 Rynek zaraz po wojnie, widok na zrujnowane kamienice bloku śródrynkowego i zachodnią pierzeję.

Pierwsze kroki w zawodzie...

Jadwiga Grabowska ukończyła studia w 1950 roku i otrzymała dyplom z numerem 16. Co ważniejsze była jedyną kobietą na roku. Praca dyplomowa obejmowała przygotowanie projektu zagospodarowania wnętrze domu handlowego braci Barasch (obecnie Dom Handlowy 'Feniks"). Niestety do dziś nie zachowała się żadna ilustracja.
Już rok później rozpoczęła pracę w Biurze Projektowo-Badawczym Budownictwa Ogólnego Miastoprojekt-Wrocław, które było doskonałym miejscem dla chcącego się wykazać architekta.

Pomimo, że od końca wojny minęło już 5 lat, Wrocław wciąż był wielką kupą gruzów i niewiele, jeszcze robiono by to zmienić. W znacznym stopniu wynikało to z niepewnej sytuacji miasta, gdyż wciąż nie było oficjalnego potwierdzenie przynależności Ziem Zachodnich do Polski. W związku z tym większość sił i funduszy była skoncentrowana na odbudowę Warszawy i "rodzimych" miast Polski, zaś Wrocław i region był traktowany jako rezerwuar cegieł i innych potrzebnych materiałów do budowy, które były stąd wywożone przez wiele następnych lat.

Fot. 3 Budowa KDM, lata 1954-56Fot. 3 Budowa KDM, lata 1954-56

Pierwsze prace w mieście skupiły się przede wszystkim na oczyszczeniu z gruzów ulic i placów oraz odbudowie najważniejszych obiektów pod względem politycznym i gospodarczym. Skoncentrowano się więc na ratowaniu gotyckich kościołów, potwierdzających "piastowskie korzenie miasta" oraz zabezpieczeniu i uruchomieniu licznych zakładów przemysłowych.

Przełomowym momentem dla architektury Wrocławia był rok 1952, kiedy to zapadł decyzja o systematycznej odbudowie tkanki miejskiej. W tym czasie, dominującym stylem w architekturze był socrealizm, którego wrocławską wizytówką stało się pierwsze, powstałe po wojnie osiedle Kościuszkowska Dzielnica Mieszkaniowa przy ul. Świdnickiej. W pracach nad tym projektem Grabowska-Hawrylak, nie miała wielkiego wkładu, jednak przyczynił się on do uzyskania miana "specjalistki w zakresie detalu architektonicznego" i był początkiem niezwykłej drogi zawodowej.

Odbudowa Starego Miasta

W roku 1953 rozpoczęły się intensywne prace nad odbudową i rekonstrukcją zabudowy Rynku i Starego Miasta. Chociaż określenie "rekonstrukcja", w tym wypadku była dość szeroko rozumianym pojęciem i stosowana była według idei socrealistycznej. Zakładała więc, że "pruska architektura" będąca symbolem burżuazji i kapitalizmu, "wypacza prawdę o polskiej na śląsku kulturze", należało więc ją poprawić i "przywrócić właściwy wygląd".
Architekci przygotowując projekty odbudowy Rynku odwoływali się do jego formy z 1800 roku. Opierali się na zachowanych materiałach archiwalnych oraz pracach i modelach niemieckiego architekta Rudolfa Steina, który propagował w latach 30' XX wieku idee powrotu do historycznej stylistyki Starego Miasta.

Fot. 4 Narożne kamienice części śródrynkowej po rekonstrukcjiFot. 4 Narożne kamienice części śródrynkowej po rekonstrukcji

Zniszczenia Rynku i okolic były bardzo poważne, część zabytkowych kamienic trzeba było wyburzyć i wybudować na nowo. W większości wypadków za historyczną fasadą powstawały całkiem nowe, współczesne wnętrza. Niektóre obiekty uległy znacznym zmianom, było obniżane, lub podwyższane, zmieniano wykroje okien, ilość osi a duże witryny sklepowe zmieniano na małe okienka. Zabezpieczone detale architektoniczne trafiały nie zawsze tam skąd pochodziły. Wszystko w imię uzyskania wiarygodnego i spójnego wizualnie obrazu Rynku.

W pracach tych brała również udział Jadwiga Grabowska-Hawrylak, jej zadaniem było wykonanie projektu rekonstrukcji kamienic bloku śródrynkowego, Rynek-Ratusz 7-8. Te pochodzące z XVII wieku kamienice, nie były przebudowywane w XIX wieku. Niestety część narożna w czasie działań wojennych '45 roku uległa całkowitemu zniszczeniu. W części zachował się jedynie fragment fasady kamienicy nr. 7 do 3 kondygnacji. W wyniku odbudowy powstał jeden obiekt, w którym został zachowany dawny podział fasad oraz wiernie odtworzono bogaty detal rzeźbiarski.
Było to pierwsze duże zadanie wrocławskiej architektki, z którym świetnie sobie poradziła. Następne lata będą już zmaganiami z architekturą modernizmu i postmodernizmu.

Joanna Kobylińska

Wykorzystane materiały zostały udostępnione przez Muzeum Architektury we Wrocławiu, pochodzą z książki "Patchwork. Architektura Jadwigi Grabowskiej-Hawrylak".